Ustawa spreadowa, czyli pomoc frankowiczom

Tweet
Podziel się
Przez Mikołaj Górnik

Sytuacja związana z zaciągniętymi kredytami we frankach szwajcarskich budziła liczne emocje i stała się tematem wielu debat publicznych. Opcje polityczne obiecywały różne sposoby rozwiązania powstałego konfliktu decydując się na bardzo różnorodne działania. Ostatecznie została uchwalona ustawa spreadowa, zwana również ustawą frankową, której działanie miało przynajmniej częściowo pomóc kredytobiorcom.

Ustawa spreadowa, czyli pomoc frankowiczom

Kredyt we frankach szwajcarskich

Kredyt we frankach szwajcarskich był swego czasu niezwykle atrakcyjnym i bardzo korzystnym kredytem. Osoby, które dysponowały odpowiednią zdolnością kredytową mogły się na niego zdecydować, ponieważ wiązał się on z licznymi oszczędnościami. Waluta była bardzo stabilna, ponieważ jej kurs był w pewnym stopniu zamrożony. Jednocześnie, jak to bywa przy kredytach walutowych, koszt jego udzielenia był znacznie niższy, niż w przypadku kredytów złotówkowych. Ponadto, oprocentowanie kredytów walutowych było znacznie niższe, a czas kredytowania krótszy, co w efekcie prowadzi do tego, że do zwrotu pozostaje znacznie mniejsza kwota niż przy kredycie złotówkowym. Krótko mówiąc, kredyt w walucie jest tańszy.

Problem z kredytem we frankach szwajcarskich

Problemy pojawiały się w momencie, gdy Szwajcaria uwolniła kurs swojej waluty. Okazało się bowiem, że na walucie również wiele można zarobić, a frank szwajcarski może przynieść spore dochody. Uwolnienie waluty spowodowało jej natychmiastowy wzrost. Kurs franka, który utrzymywał się na poziomie nieco ponad złotówki, skoczył nagle do czterech złotych, by w punkcie kulminacyjnym sięgnąć nawet 7 złotych. To było nie tylko ogromne zaskoczenie dla całego rynku walutowego, ale również ogromne obciążenie dla osób, które spłacały swój kredyt we frankach. Nagle, po kilku lub kilkunastu latach spłacania kredytu okazało się, że do spłaty pozostaje więcej niż w ogóle zostało zaciągnięte w przeliczeniu na złotówki. Kredyty radykalnie zdrożały, a kredytobiorcy znaleźli się w niezwykle trudnej sytuacji finansowej.

Ustawa spreadowa

Spread jest to różnica pomiędzy kursem skupu a kursem sprzedaży danej waluty. To na spreadzie zarabiają wszystkie banki i kantory wymiany walut. Waluta skupowana jest bowiem w niższej cenie, taniej, a sprzedawana w cenie nieco wyższej. Powstała w ten sposób różnica nie jest duża, ale pozwala na generowanie dochodów.

Uchwalenie ustawy spreadowej miało załagodzić problem związany z kredytami we frankach właśnie poprzez zwrot spreadów. Kredyty we frankach spłacane były w złotówkach. Do banku kredytobiorca wpłacał równowartość obowiązującej go raty. Kwota ta była przewalutowana na franki szwajcarskie, a następnie frank był przewalutowany znów na złotówki w celu dokonania spłaty salda. Były to bowiem bardzo specyficzne kredyty walutowe, które nie tyle zostały udzielone we frankach, co za pomocą tej waluty były rozliczane. W momencie przewalutowania ze złotówki na franka zmiana była prowadzona po kursie sprzedaży, a następni z franka w złotówkę po kursie skupu. Różnica była zyskiem dla banku i ten zysk ma być klientom zwrócony. Nie jest to duża kwota, tym bardziej, że na każdy kredyt przyznano limit w wysokości 350 tysięcy złotych. Oznacza to, że zwrot straty poniesionej na spreadach może sięgnąć maksymalnie 350 tysięcy, a niektórzy i tyle nie odzyskają.

Ustawa miała rozwiązać problem kredytów we frankach, tymczasem go jedynie delikatnie załagodziła. Nie jest to działanie, na które czekali frankowicze.

Porównaj ceny X